Prawidłowe podejście do oczyszczania organizmu
2024-02-02 11:51:00
Temat oczyszczania organizmu jest w ostatnim czasie tematem topowym. Z jednej strony wszędzie można znaleźć hasła o „detoksie”, usuwaniu toksyn, metalach ciężkich czy oczyszczaniu wątroby, a z drugiej natomiast łatwo popaść w przesadę i zacząć traktować organizm jak coś, co trzeba co jakiś czas gruntownie „wyszorować”. Tymczasem ciało człowieka cały czas wykonuje ogromną pracę związaną z usuwaniem tego, co jest niepotrzebne albo potencjalnie szkodliwe.
W procesie tym biorą udział różne narządy. Mamy wątrobę, nerki, jelita, skórę, płuca, układ limfatyczny. Wszystkie one współpracują i właściwie przez całą dobę wykonują swoją część pracy. Nie jest więc tak, że przez większość roku organizm nic nie robi, a potem potrzebuje kilkudniowej kuracji sokowej, żeby nagle zacząć się oczyszczać.
Najważniejszą rolę w całym tym układzie odgrywa wątroba. To właśnie ona przejmuje ogromną część substancji, które trafiają do organizmu, i zajmuje się ich dalszym przetwarzaniem. Można powiedzieć, że jest takim centrum dowodzenia w gospodarce chemicznej naszego ciała.
Wątroba jako główny punkt kontroli
Wiele osób wyobraża sobie, że kiedy coś jemy, to połykamy pokarm, składniki trafiają do krwi i koniec. W rzeczywistości droga jest bardziej złożona. To, co zostaje wchłonięte w jelitach, w dużej części trafia najpierw żyłą wrotną do wątroby. Dopiero tam następuje kolejne „sprawdzenie”, przetworzenie i podział tego, co ma być dalej wykorzystane, co ma zostać zmienione, a co powinno zostać usunięte.
Wątroba nie jest więc zwykłym filtrem jak sitko. To raczej ogromne laboratorium chemiczne. Zachodzi w niej mnóstwo reakcji, dzięki którym różne substancje zmieniają swoją postać. Ma to znaczenie między innymi przy lekach, hormonach, alkoholu, składnikach pożywienia i wielu związkach pochodzących ze środowiska.
Co dzieje się dalej
Samo przetworzenie czegoś w wątrobie nie załatwia sprawy. Jeżeli organizm chce się danej substancji pozbyć, musi jeszcze znaleźć drogę, żeby ją faktycznie wydalić. Jedną z takich dróg jest żółć. Wątroba może kierować część produktów do żółci, a żółć trafia później do jelit. Stamtąd wszystko powinno zostać wydalone. I tutaj pojawia się bardzo ważna sprawa: jelita muszą działać prawidłowo.
Jeżeli ktoś ma ciągle zaparcia, problemy z wypróżnianiem, uczucie zalegania czy wzdęcia, to trudno mówić o sprawnym końcu całego procesu. Można obrazowo powiedzieć, że wątroba coś przygotowała do wyrzucenia, ale „kanalizacja” nie działa jak trzeba. Dlatego w całym temacie oczyszczania jelita są naprawdę ważne.
Wątroba i żółć
Żółć kojarzy się zwykle głównie z trawieniem tłuszczów, ale w całym procesie ma większe znaczenie. To jedna z dróg, przez które wątroba może kierować część produktów do przewodu pokarmowego. Sam schemat jest dość prosty:
wątroba przetwarza → żółć transportuje → jelita wydalają.
Jeżeli ten ostatni etap nie działa sprawnie, część substancji może dłużej pozostawać w przewodzie pokarmowym, a niektóre mogą ponownie uczestniczyć w krążeniu. Stąd tak dużo miejsca poświęca się temu, żeby najpierw zadbać o prawidłowe wypróżnianie, a dopiero później zastanawiać się nad intensywniejszym wspieraniem wątroby.
Nerki
Drugim dużym elementem całego systemu są nerki. Jeżeli określone substancje znajdują się już we krwi i są przygotowane do wydalenia, nerki mogą je filtrować i usuwać z moczem. Właśnie dlatego mówienie tylko o „oczyszczaniu wątroby” jest trochę zbyt wąskie. W praktyce cały układ wygląda raczej tak:
jelita, wątroba, krew, nerki, mocz.
A równolegle mamy jeszcze drugą drogę:
wątroba, żółć, jelita, kał.
Do tego dochodzi układ limfatyczny, który transportuje różne substancje z tkanek.
Układ limfatyczny
Układ limfatyczny często pojawia się na dalszym planie, a przecież również bierze udział w transporcie różnych substancji w organizmie. Można go potraktować, jak sieć odprowadzającą płyny i różne produkty z tkanek. To, co dzieje się w komórkach, nie zostaje przecież zamknięte tylko w jednej komórce. Produkty przemiany trafiają dalej i muszą zostać odpowiednio przetransportowane. Właśnie dlatego aktywność fizyczna ma sens nie tylko z punktu widzenia mięśni czy serca. Ruch wspiera również krążenie płynów w organizmie.
Enzymy wątroby i CYP450
Temat enzymów wątrobowych, szczególnie układu cytochromu P450 jest niezmiernie ważny. Nie trzeba tutaj wchodzić bardzo głęboko w biochemię. Wystarczy wiedzieć, że są to enzymy, które pomagają wątrobie przerabiać różne substancje.
Dlaczego to ważne? Bo ich działanie może być zmieniane przez to, co jemy albo przyjmujemy.
Dobrym przykładem jest grejpfrut. Jest znany z tego, że może wpływać na metabolizm niektórych leków. Pokazuje to bardzo dobrze, że jedzenie i praca wątroby są ze sobą mocno powiązane. Czyli nie chodzi o to, że wątroba po prostu „wyłapuje toksyny”. Ona aktywnie je przerabia.
Przeciążenie układu
Organizm radzi sobie naprawdę dobrze, dopóki nie dostaje zbyt dużo pracy. Jeżeli przez lata ma kontakt z dużą ilością różnych substancji, może być coraz bardziej obciążony.
I tutaj dochodzimy do ważnej rzeczy: zamiast od razu szukać kolejnego suplementu na detoks, warto najpierw zastanowić się, co można po prostu usunąć ze swojego otoczenia. Bo jeżeli ktoś przez cały dzień dostarcza organizmowi mnóstwo substancji do przetworzenia, a wieczorem bierze „detoks”, to trochę przypomina wylewanie wody z łódki bez zatkania dziury.
Ograniczenie ekspozycji
Można przyjrzeć się: kosmetykom, środkom do prania, chemii domowej, jakości jedzenia, wodzie, częstemu jedzeniu wysoko przetworzonych produktów, przypadkowemu jedzeniu na mieście czy dużej liczbie suplementów. Nie chodzi o to, żeby popaść w obsesję i bać się wszystkiego. Chodzi o ograniczenie tego, co da się ograniczyć bez większego wysiłku. Jeżeli organizm ma mniej do przetworzenia, to automatycznie ma łatwiejszą pracę.
Woda
Jest potrzebna do prawidłowej pracy nerek, transportu substancji i ogólnej gospodarki organizmu. Jednocześnie ważne jest, żeby nie myśleć w stylu: im więcej wody, tym lepiej. To też może być przesada. Przy bardzo dużej ilości wypijanej wody zaczyna mieć znaczenie poziom elektrolitów, zwłaszcza sodu, potasu i magnezu.
W czasie postów czy większego ograniczenia jedzenia temat minerałów robi się jeszcze ważniejszy.
Post i autofagia
Idea jest dość prosta. Kiedy cały czas jemy, organizm ma sporo pracy związanej z trawieniem. Gdy robimy przerwę od jedzenia, może przeznaczyć więcej energii na inne procesy. Tutaj pojawia się autofagia.
Autofagia to naturalny mechanizm, dzięki któremu komórki „sprzątają” własne uszkodzone albo niepotrzebne elementy. Nie jest tak, że zaczyna działać dopiero wtedy, kiedy ktoś ogłosi trzydniowy post. Ona działa cały czas. Natomiast przerwy w jedzeniu mogą ją wspierać.
Z tego punktu widzenia post nie jest magicznym zabiegiem. Jest raczej sposobem na danie organizmowi trochę więcej przestrzeni.
Czy im dłuższy post, tym lepiej
Niekoniecznie. To bardzo ważne, bo w internecie łatwo znaleźć podejście typu: skoro trzy dni są dobre, to dziesięć będzie jeszcze lepsze. Nie zawsze tak to działa! Dłuższy post oznacza większe zmiany w gospodarce wodnej i mineralnej. Dlatego tak ważne są elektrolity. Poza tym post nie powinien być wyłącznym stylem życia. Nie da się żyć na ciągłym głodzeniu się. Ma być narzędziem, a nie celem samym w sobie.
Metale ciężkie
Temat metali ciężkich jest dużo bardziej skomplikowany niż pokazują reklamy różnych detoksów. Jednym z głównych problemów jest to, że metale ciężkie nie muszą po prostu swobodnie krążyć we krwi. Mogą odkładać się w tkankach. Dlatego jednorazowy dobry wynik badania krwi niekoniecznie daje pełny obraz sytuacji. Dlatego taki wynik także nie zawsze jest prosty do interpretacji. Przy metalach ciężkich bardzo łatwo pomylić dwie rzeczy:
uwolnienie metalu z tkanki oraz faktyczne usunięcie go z organizmu. To nie jest to samo. Jeżeli coś zostanie „ruszone” z miejsca, w którym było zmagazynowane, najpierw może trafić do krwi. Dopiero później trzeba to przetransportować, przetworzyć i wydalić. I właśnie dlatego zbyt gwałtowne kuracje mogą być problemem. Można sobie wyobrazić magazyn pełen śmieci. Samo wyrzucenie wszystkiego na środek pokoju nie oznacza jeszcze, że mieszkanie zostało posprzątane. Trzeba to jeszcze wynieść na zewnątrz.
Duże dawki jodu
Bardzo często pojawia się ostrzeżenie przed stosowaniem ogromnych dawek jodu w celu usuwania metali ciężkich. Problem polega na tym, że jeżeli jakieś substancje zostaną gwałtownie uwolnione z tkanek, organizm może nie nadążyć z ich dalszym przetwarzaniem i wydalaniem. Czyli znowu: uruchomienie czegoś nie oznacza jeszcze skutecznego oczyszczenia. To dobry przykład pokazujący, dlaczego podejście „więcej znaczy lepiej” może być niebezpieczne.
Kuracje przeciwpasożytnicze
Tutaj główny wniosek jest podobny. Jeżeli coś zostaje gwałtownie zniszczone w organizmie, mogą zostać uwolnione różne substancje. Wtedy wątroba, nerki i jelita mają dodatkową pracę. Dlatego każda mocna kuracja powinna być traktowana ostrożnie, a nie jako niewinny eksperyment.
Węgiel aktywny i inne substancje wiążące
Dobrym przykładem substancji, które mają wiązać różne związki w jelitach jest węgiel aktywny. Jego działanie jest dość proste: może wiązać część substancji w przewodzie pokarmowym i ograniczać ich wchłanianie. Ale jest też druga strona. Węgiel może związać również leki. To bardzo dobry przykład tego, że coś, co nazywa się „naturalnym środkiem oczyszczającym”, może mieć realny wpływ na działanie leczenia.
Wypróżnianie
W całej rozmowie bardzo mocno podkreślone jest znaczenie regularnego i komfortowego wypróżniania.
Wcale nie chodzi w pierwszej kolejności o sztywną zasadę, że każdy musi chodzić do toalety dokładnie raz dziennie. Wiele zależy od diety. Osoba jedząca sporo produktów roślinnych i błonnika będzie miała więcej materiału do wydalenia niż ktoś na diecie bardzo niskobłonnikowej. Tutaj ważniejsze są objawy. Jeżeli pojawiają się: wzdęcia, ból, parcie, uczucie ciężkości, nudności, wyraźny problem z oddaniem stolca, to wtedy można mówić, że coś działa nie tak.
Zioła i wątroba
Wątroba często kojarzona jest z różnymi ziołami. Zwłaszcza tymi, które są żółciotwórcze i żółciopędne. Pomysł jest taki, że skoro część produktów ma być usuwana z żółcią, to wspieranie jej produkcji i przepływu może wspomagać tę drogę.
Nie chodzi jednak o to, żeby brać jak najwięcej ziół naraz. Należy zachować w tym temacie dużą ostrożność i korzystać z preparatów o potwierdzonym i bezpiecznym działaniu.
Kiedy szczególnie uważać
Bardzo ważne jest to, że intensywne oczyszczanie nie jest dla każdego. Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do tego w ciąży, podczas karmienia piersią oraz u dzieci. W takich sytuacjach eksperymentowanie z mocnymi kuracjami, dużymi dawkami różnych substancji czy agresywnym „mobilizowaniem toksyn” może być po prostu ryzykowne.
Wątroba nie potrzebuje cudownego detoksu
Wątroba nie jest brudnym filtrem, który raz na kilka miesięcy trzeba przepłukać specjalnym sokiem. To bardzo aktywny narząd, który pracuje cały czas. Jeżeli chcemy jej pomóc, najrozsądniejsze jest:
nie dokładać jej niepotrzebnej pracy, ograniczyć nadmiar chemii i przetworzonego jedzenia, dbać o jelita, pić odpowiednią ilość wody z elektrolitami, ruszać się, nie przesadzać z suplementami, unikać bardzo agresywnych kuracji. Czyli mniej spektakularnych metod, a więcej codziennych rozsądnych wyborów.
Zatem oczyszczanie organizmu nie polega na tym, że raz na jakiś czas przeprowadzamy wielką akcję pod tytułem „detoks”. Organizm oczyszcza się cały czas. Naszym zadaniem jest przede wszystkim mu w tym nie przeszkadzać.
Wątroba ma ogromne znaczenie, ale nie działa sama. Potrzebuje sprawnych jelit, nerek, prawidłowego krążenia, dobrej gospodarki wodnej i normalnego funkcjonowania całego organizmu. Największym błędem może być więc nie brak „detoksu”, ale przesada.
Autor:Administrator Sklepu